Camille Claudel – wyklęta i zapomniana, doceniona przez następne pokolenia

Wybitna rzeźbiarka, której skrzydła zostały podcięte przez znanego barat i kochanka.  Jej życie było usłane cierpieniem, a prace zniszczone i zapomniane przez potomnych. Po wielu latach starań w końcu udało się otworzyć muzeum w Nogent-sur-Seine, gdzie zgromadzono wszystkie zachowane prace artystki. Poznajcie smutną historię Camille Claudel.

Camille Claudel

Artystka urodziła się w 1864 roku i od najmłodszych lat przejawiała ogromny talent do rzeźby. Niestety w owych czasach panowały dwie największe plagi kobiet – patriarchat i paternalizm, przez co trudno było jej zaistnieć jako niezależny twórca. Drogę do kariery poniekąd otworzył się Auguste Rodin, który zgodził się ją zatrudnić w swojej pracowni. Był to jeden z nielicznych szczęśliwych momentów w życiu Camille.

Artystka była zafascynowana swoim mentorem i wdała się z nim w 7-letni romans. Mimo ogromnej miłości jaką do niego żywiła, ten nigdy nie zdecydował się porzucić dla niej swojej żony. W trakcie trwania tej burzliwej relacji Camille zaszła w ciążę, jednak poroniła. Wydarzenie to wywołało głęboką depresje artystki.

L’Age Mûr

Claudel miała dość poniżenia oraz życia w cieniu Rodina, dlatego zdecydowała się na samodzielną pracę. Niestety decyzja ta nie przyniosła jej sukcesów, popadła w alkoholizm i zdziwaczała. W atakach wściekłości i smutku zniszczyła większość swoich prac. Jej obsesją był Rodin, twierdziła że ten czyha na jej prace, chce je ukraść i przypisać sobie. Od 1906 roku jej stan zdrowia dramatycznie się pogarszał i popadła w zaawansowana chorobę psychiczną.

Po śmierci ukochanego ojca Camille została ubezwłasnowolniona przez brata, który zdecydował się zamknąć ją w szpitalu psychiatrycznym. W ciągu 30 lat została odwiedzona przez swojego brata zaledwie 12 razy, a matka i siostra nie chciały w ogóle jej widywać. Rzeźbiarka zmarła w 1943 roku  z głodu i wycieńczenia. Została zapomniana przez rodzinę i przyjaciół, mimo iż pochodziła z zamożnego i znanego środowiska.