Street art – sztuka nazywana wandalizmem

Już od wielu lat  w naszym społeczeństwie toczą się ciągłe dyskusje na temat street art. Niektórzy go zawzięcie krytykują i uparcie nazywając wandalizmem nie dostrzegają jego sensu oraz piękna. Inni zaś są zagorzałymi zwolennikami i uważają street art za swoistą walkę z nudą i monotonią codzienności.

W skład street artu wchodzą popularne wszędzie graffiti, murale, vlepki, plakaty oraz instalacje artystyczne, które można zobaczyć w miejscach publicznych. Są to schludne, często kolorowe malunki zdobiące szarobure bloki, mury i dodające miastu trochę koloru i finezji. Tstreet artrudno nazywać je aktem wandalizmu, ponieważ ich celem nie jest dewastacja miejsc pamięci, wyrażanie przekonań religijnych bądź klubowych lub propagowanie przekleństw i wulgaryzmów. Niestety jednak społeczeństwo nie jest jeszcze gotowe by akceptować tego rodzaju sztukę, dlatego najczęściej powstaje ona nielegalnie – pod osłoną nocy – oraz jest nietrwała, gdyż służby stojące na straży porządku usuwają często nowo powstałe dzieła, nawet jeśli te są finezyjne i subtelne. Tymczasowość malunków wpisana jest jednak na dobre w naturę street artu, o czym doskonale wiedzą jej przedstawiciele. Według nich to własnie ten fakt sprawia, ze jest ona wyjątkowa, tajemnicza oraz prawdziwa ponieważ nie jest dostępna dla wszystkich.

Artyści związani ze street artem zawsze podpisują swoje działa posługując się pseudonimami. Niektórym z nich udało się nawet zdobyć światową sławę – na przykład Johnemu Faknerowi, uważanemu za pioniera ruchu lub Banksy’emu z Wielkiej Brytanii. Nie brakuje również zwolenników teorii, iż street art narodził się w postkomunistycznym Berlinie, w czasach, kiedy był jeszcze podzielony murem. To własnie na nim powstało wiele wyjątkowych i szczególnych obrazów, będących ucieleśnieniem zmartwień ówczesnego społeczeństwa oraz marzeń o wolności i jedności.

Nie da się  ukryć faktu, że street art na stałe został zaliczony do dziedziny sztuki, a grono jego zwolenników stale rośnie. Na jego cześć organizowane są nawet specjalne, międzynarodowe festiwale zwane Biennale. W Polsce odbywają się one w Malborku, Krakowie, Poznaniu oraz Warszawie.

Przeczytaj również