Szybkie recenzje #2

Człowiek ringu
reż.: Ron Howard
wyst.: Russell Crowe, Renée Zellweger
gat.: niepokonany
O co chodzi: Ameryka, lata 20. James Braddock, chłopak z New Jersey, to materiał na niezłego boksera. Groena kontuzja eliminuje go ze sportu akurat w chwili, gdy gospodarkę USA nokautuje wielki kryzys. Bezrobotny Braddock, ojciec rodziny, desperacko walczy o przetrwanie. Wciąż jednak marzy, by wrócić do boksu i zostać mistrzem świata. Czy los da mu szansę?
Naszym zdaniem: Oparta na faktach historia słynnego boksera, który po największych życiowych nokautach był w stanie podnieść się i dalej walczyć. Wciśnięci w fotel kinowy szlochaliśmy tak głośno, że bileterki musiały nas uspokajać. Ale było warto. Russell Crowe znowu udowodnił, że urodził się, by grać twardych facetów. Sam też potrafi nokautować rywali, często Bogu ducha winnych, ale to już zupełnie inna historia.

Red Eye
reż.: Wes Craven gat.: lot straceńców
O co chodzi: Lisa panicznie boi się latać. Strach pomaga jej przezwyciężyć sympatyczny towarzysz podróży. Ale jego uprzejmość to tylko pozory – jest zamachowcem, a Lisa z przymusu staje się jego wspólniczką.
Naszym zdaniem: Gdy Wes Craven zabiera się do pracy, wszystko układa się w logiczną całość. Od razu widać, że zna się na robocie, a nie, jak wielu, umie tylko podpisywać rachunki za efekty specjalne.

Osaczony
reż.: Florent Emilio Siri gat.: bez wyjścia
O co chodzi: Zmęczony brutalnością Los Angeles były policyjny negocjator (Bruce Willis) obejmuje stanowisko szeryfa w małym miasteczku. Ma pecha: spokojna służba zmienia się w piekło, gdy wybucha strzelanina w podmiejskiej rezydencji bogatego biznesmena.
Naszym zdaniem: Całkiem udany thriller, choć nie jest to ,,Szklana pułapka”. Ale miło ogladać Bruce’a Willisa, który stara się grać – i mu wychodzi!

Imperium wilków
reż.: Chris Nahon gat.: wściekłe bestie
O co chodzi: W tureckiej dzielnicy Paryża ktoś morduje kobiety. Młody policjant szuka mordercy przy pomocy doświadczonego kolegi. Tropy wiodą do Czarnych Wilków – tureckiej organizacji terrorystycznej.
Naszym zdaniem: Niewiele rzeczy udało się Francuzom tak jak kryminały Jeana-Christophe’a Grange’a. Dlatego ,,Imperium wilków”, nakręcone wg bestsellera tego autora, nie mogło być słabe.

Na językach
Toczy się życie, zabawa trwa…
A Bigger Bang
gat.: wielki wybuch
Po co komu kolejna płyta kapeli, która, owszem, powstała pod sztandarami hasła ,,Nie wierz nikomu po trzydziestce”, tyle że 45 lat temu? Tysiące kobiet. Tony narkotyków, na które niegdyś Stonesi przeznaczali 10 procent koncertowego budżetu. Do tego cysterny alkoholu, procesy, odwyki, kuracje z rzeżączki i syfilisu. Ale warto było się tak męczyć, aby zachować rockową świeżość. Dziś dziadkowie (średnia wieku w zespole to 61,5 roku) atakują pierwszą studyjną płyta od 8 lat. I oto masz do czynienia z 16 rockowo-bluesowymi kawałkami niewspomaganymi elektroniką. Choroba Alzheimera ich oszczędziła i nie zapomnieli, jak należy grać. Starcy już pakują nocniki, szlafmyce, chodziki i zbierają siły, by wyruszyć w kolejną globalną trasę koncertową.
Jeśli nie zapomną albo nie opadną z sił, za rok dotrą do Europy. I naprawdę nie będą mieli się czego wstydzić, nawet przed ludźmi poniżej trzydziestki.

Ridge Racer
gat.: uliczny rejsing
Dynamiczne wyścigi samochodowe na przenośną konsolę Sony PSP. Do wyboru trzy tryby gry: wielu graczy, pojedynczy wyścig i mistrzostwa. Każda wygrana wyścigu gwarantuje odbezpieczenie nowej trasy lub nowego samochodu.
Bardzo ładna grafika, nieco toporne sterowanie, ale jest dobrze.

Przeczytaj również