Opowieść podręcznej – recenzja książki Margaret Atwood

opowieść podręcznej recenzja

Wydana w 1985 roku Opowieść podręcznej autorstwa Margaret Atwood to utrzymana w konwencji antyutopii powieść, która wciąż porusza czytelników. Obecnie, po ponad 20 latach od wydania, doczekała się w tym roku ekranizacji w postaci serialu – choć po raz pierwszy książkę zekranizowano już w 1990 roku w filmie fabularnym o tym samym tytule. Ogromna popularność serialu dostępnego w internecie sprawiła, że wzrosło zainteresowanie również samą książką. Wydawnictwo Wielka Litera wydało powieść w przekładzie Zofii Uhrynowskiej-Hanasz.

Witajcie w Gileadzie

Opowieść podręcznej cechuje wyjątkowa konstrukcja fabuły – z pozornie rozrzuconych w czasie i przestrzeni fragmentów wspomnień i przemyśleń głównej bohaterki i narratorki poznajemy stopniowo jej życie „w czasie poprzednim” oraz obecnie. Jako podręczna ma stać się matką dzieci Komendanta – jednego z wysokich urzędników Gileadu, fikcyjnego totalitarnego państwa powstałego na gruzach Stanów Zjednoczonych po przejęciu władzy przez członków Banku Myśli Synów Jakuba.

Ale towarzysząca mi Glena nie patrzy na boki. Może już nikogo nie zna. Może te wszystkie kobiety, które znała, już znikły.

Czytelnik – i adresat Opowieści – śledzi codzienne życie Fredy (czyli podręcznej należącej do Freda), stając się słuchaczem jej opowiadania i świadkiem towarzyszących jej wątpliwości, skrywanych pod pozornym spokojem. Równocześnie z każdą kolejną dygresją i historią coraz więcej dowiadujemy się o losach narratorki – a także poznajemy nieliczne osoby, które tworzą swoisty mikroświat, odwzorowujący funkcjonowanie całego społeczeństwa gileadzkiego – Komendanta i jego żonę, ich służbę, strażników i inne podręczne. Wszystkie role społeczne są jasno określone, a związanych z nimi obowiązków i dostępnych możliwości nie wolno przekraczać. Każdy zna swoje miejsce.

opowieść podręcznej recenzja książki
Fragment okładki jednego z amerykańskich wydań książki.

Co takiego przeoczyliśmy?

W Glieadzie przyjaźń i jakakolwiek bliskość są zakazane, a nawiązanie choćby najprostszych relacji wydaje się niemal niemożliwe, bo nigdy nie można być pewnym, czy ma się do czynienia z sojusznikiem czy zdrajcą.

„ – Co takiego przeoczyliśmy?
– Miłość – powiedziałam.
– Miłość? – zdziwił się Komendant. – Jaką miłość?
– Zakochanie się – odparłam. (…)
– Nie o miłość chodzi
.”

Czytając powieść Margaret Atwood warto zwrócić uwagę także na autentyczny i wyjątkowy styl prowadzenia narracji. Autorka użycza swojej bohaterce niezwykłej zdolności opowiadania. Choć powieść dotyka wielu trudnych tematów i opisuje świat pełen okrucieństwa, narracji nie zdominowała gorycz ani emocjonalizm, przeciwnie – opisy są w przeważającej większości stonowane, wyczuwalne są jednak tajone, ukrywane przez narratorkę ból i tęsknota. Na tym zresztą polega kunszt Atwood, że stworzyła postać tak żywą i autentyczną, przedstawiając nam niezwykle wnikliwe studium psychiki i emocji młodej kobiety pozbawionej złudzeń i okradzionej nawet z okruchów nadziei. Mimo to w portretowaniu swojej bohaterki Atwood uniknęła zbyt pesymistycznych tonów. W książce nie brakuje błyskotliwego poczucia humoru, gier słownych i autoironii, a przede wszystkim oryginalnego puentowania trudnej rzeczywistości.

Siedzę przy małym stoliku i jem widelcem kukurydzę ze śmietanką. Mam widelec i łyżkę, ale nigdy noża. Jak jest mięso, kroją mi je sami, jakbym nie miała władzy w rękach albo zębów. Ale ja mam, jedno i drugie.

Dlatego nie dają mi noża.”

Fani serialu, sięgając po powieść, zauważą sporo różnic w fabule, a zwłaszcza w portretowaniu postaci, których serialowi odtwórcy różnią się od ich pierwowzorów. Twórcy serialu rozwijają także liczne wątki i pogłębiają rys psychologiczny i charakterologiczny bohaterów – nie uniknęli niestety pewnych niekonsekwencji, z jednej strony starając się pogodzić scenariusz z książką, a z drugiej rozbudowując postaci. Trzeba im jednak przyznać, że bardzo twórczo wykorzystali zarysowaną przez Margret Atwood rzeczywistość i nadali jej bardzo realistyczne kształty, osadzając przy tym świat przedstawiony w czasach nam współczesnych. Jeśli zaczęliście już oglądać serial lub dopiero to planujecie – koniecznie sięgnijcie także po książkę!

Nolite te bastardes carborundorum!

opowieść podręcznej recenzja

Tytuł: Opowieść podręcznej

Autorka: Margaret Atwood

Wydawnictwo: Wielka Litera

Oprawa: miękka

Liczba stron: 368